Ze Słowacji nie wróciliśmy do domów, przejechaliśmy tylko na polską stronę gór i trenujemy w ośrodku „Start” w Wiśle. Basen, dużo podjazdów, dużo zjazdów i potu na trenażerach. Niestety pogoda nie jest dla nas łaskawa, często pada, mokniemy. Przeszkadza, ale co nas nie zabije to nas wzmocni.
Pełno tu sportowców, w naszym ośrodku można spotkać Adama Małysza z trenerem Hannu Lepistö (przed tygodniem wygrał tu kolejny tytuł Mistrza Polski, a wiemy to z telewizji, bo jesteśmy wieczorami na tyle zmęczeni, że na skocznie nikt z nas się nie wybrał). Rozpoczynamy odliczanie do wyjazdu na kolarskie Mistrzostwa Świata.

























