Arkadiusz Skrzypiński - Team Sopur / Start SzczecinSzosowy Mistrz Świata UCI 2010Sportowiec Roku 2008 na Świecie (Achilles International)01:00;03 na dystansie maratonuZwycięzca New York City Marathon 2008...
Pierwsze w tym roku, bo ile były mistrz świata w jeździe na rowerach ręcznych odniósł w karierze - nie liczy.
Wygrana w Mannheim zaskoczyła nawet samego paraolimpijczyka ze Startu Szczecin. Przez kilka ostatnich dni przebywał na zgrupowaniu w zakładach Sopur (sponsor Sopur Team, którego barw broni również Skrzypiński) i tam dostał niezły wycisk od szefa grupy.
- Nie wiem, na co będzie mnie stać w maratonie - asekurował się szczecinianin. - Rady szefa są jednak bezcenne.
Okazało się, że Skrzypiński ma moc. Wygrał przed kolegą klubowym Viko Merkleinem.
- Już we wtorek wyjazd do Włoch na starty w Pucharze Europy (Piacenza) i Pucharze Świata (Rzym). Powoli nadchodzi też czas wyciszenia, bo rywale zaczynają obserwować nie tylko moje treningi i starty, ale również moją witrynę internetową - podsumował Arkadiusz Skrzypiński.
lis
15Maj
diagnostix.pl: Badania kadry paraolimpijskiej handbikerów w Diagnostix! Krótkie wywiady.
diagnostix.pl
Miło nam poinformować, że kolejny raz w naszym ośrodku przeprowadziła badania wydolnościowe kadra paraolimpijska w dyscypilnie handbike. Korzystając z okazji poprosiliśmy Arkadiusza Skrzypińskiego i Rafała Wilka o odpowiedzenie na nas na kilka pytań.
Przeszedłeś ostatnio badania w Diagnostix. Czy forma zmierza w dobrym kierunku?
Arkadiusz Skrzypiński: Oczywiście. M.in. dzięki regularnym testom w Diagnostix widzimy, w którym miejscu jesteśmy. Mamy odniesienie do np. roku ubiegłego i widzimy, że wszystko gra. Muszę być jedynie cierpliwym i spokojnie czekać na londyńską formę. Odpowiednia suplementacja, opieka najlepszych fizjoterapeutów i trzymanie się diety zapewni wszystko. No i trzeba się słuchać trenera kadry Tomka Bartosika, a to jest akurat najłatwiejsze, bo mu ufam. Wszystkie zamierzone cele osiągnęliśmy.
Rafał Wilk: Porównując badania styczniowe i majowe jest zdecydowana różnica i to jest potwierdzenie że forma idzie w dobrym kierunku i treningi przyniosły zamierzony efekt.
Jaki parametr wyznaczony podczas badań jest dla Ciebie najbardziej cenny i dlaczego?
Arkadiusz Skrzypiński: Swoje wyścigi rozgrywam praktycznie od startu do mety jadąc w kwasie. Mój organizm daje sobie z tym radę, badania pokazują, czy nie dzieje się w tym elemencie coś niepokojącego. A skoro korzystam z licznika mocy SRM, to wiem na jakich watach mogę pracować. Kontroluję wszystko. Teraz jadę na kilka dni do Niemiec, a przy okazji zaliczę tam jeden start w Mannheim. Szef mojego Team Sopur Errol Marklein, to również wielki fachowiec. On koncentruje się na przesuwaniu mojej bariery bólu. Udowadnia, że potrafię zrobić coś co wydaje się niemożliwe. Dzięki niemu mam cholerną pewność siebie, a bez niej nie ma sensu pojawiać się na linii startu. Już przed wyścigiem wiem co chcę zrobić, co przećwiczyć przed Londynem.
Rafał Wilk: Na pewno zwracamy uwagę na moc jaką udało mi się osiągnąć na progu i tutaj jest poprawa o 20 wat wiec dobrze. Zakwaszenie też wygląda zdecydowanie lepiej niż w styczniu.
Na jakie treningi położysz nacisk w najbliższym okresie?
Arkadiusz Skrzypiński: Wróciliśmy ze zgrupowania kadry w Wiśle. Teraz czas pojeździć trochę za samochodem na prędkościach. No i mamy jeszcze w Szczecinie tor kolarski, gdzie można potrenować za motorem.
Rafał Wilk: Nacisk na co, o to trzeba spytać trenera Jakuba Pieniążka dokładnie analizuje moje dane treningowe i dokłada bądź odejmuje obciążenia treningowe choć wole jak jest więcej niż mniej ale w tym wszystkim też ważny jest odpoczynek. Teraz zaczynamy nowy etap od tego tygodnia będę trenował z pomiarem mocy SRM więc nowy etap w treningach i przygotowaniach do paraolimpiady w Londynie.
Kiedy będziesz ponownie kontrolował swoją formę ponownie?
Arkadiusz Skrzypiński: Kontrolujemy ją codziennie dzięki dobremu oprogramowaniu komputerów! Ale oczywiście nie zapomnimy o regularnym sprawdzaniu składu krwi, czy zakwaszenia. Nie zapomina o nas również komisja antydopingowa, sport powinien być czysty, dzięki temu nie możemy się o nic posądzać. Do Diagnostix przyjadę na początku lata.
Rafał Wilk: Ponowne badania będę chciał zrobić na kolejnym zgrupowaniu w lipcu po 8 tygodniach i treningu z pomiarem mocy zobaczymy czy nadal wszystko będzie szło ku lepszemu.
Z naszej strony, dziękujemy za wywiad, życzymy owocnych przygotowań i trzymamy kciuki za progres formy. Zespół Diagnostix
W grze: Edward Maalouf, Vico Merklein, Arkadiusz Skrzypiński (wszyscy Team Sopur) i Walter Ablinger (aktualny rekordzista świata na dystansie maratonu). Na planszy obecnych było również 80 innych zawodników.
Po 1 godz. 5 min. i 52 sek. na mecie finiszował Arkadiusz Skrzypiński przed Vico Merklein’em. Walter z 4 min. straty dojechał jako trzeci. Niedługo po nim Edward (zobacz kompletne wyniki). Sukces Team Sopur.
Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć autorstwa Ilse van Droogenbroeck. Na stronie morgenweb.de można zobaczyć materiał wideo o maratonie. A poniżej moje wideo ze starty/mety/dekoracji.
Mój następny start, już w biało/czerwonej koszulce, w następny weekend, we włoskiej Piacenzie.
Wormser Zeitung: Marcel Becker vom TVB auf Rang sieben
Wormser Zeitung
(br). Sie waren wieder eine Attraktion für sich: Die Inliner und Handbiker lieferten sich beim 9. MLP Marathon Rhein-Neckar wieder packende Rennen. Nur eine halbe Stunde, nachdem der letzte Marathon-Starter auf die Strecke gegangen war, kamen schon die Handbiker im Zielbereich am Mannheimer Wasserturm angeschossen. Der Pole Arkadiusz Skrzypinski siegte in 1:05:51 Stunden. Nur um wenige Zentimeter kam der Pole vor seinem Mannschaftskollegen vom Team Sopur und Vorjahressieger Vico Merklein ins Ziel. „Ich wollte unbedingt gewinnen, super, dass es diesmal geklappt hat“, meinte Skrzypinski, der bei den Paralympics in London im Sommer unbedingt Gold holen möchte. „Vor zwei Jahren habe ich in Mannheim gewonnen, und drei Monate später bin ich dann Weltmeister geworden“, sagte der Pole und hofft, dass es 2012 ähnlich läuft. Platz drei mit großem Rückstand auf das Spitzenduo belegte der Österreicher Walter Alblinger (1:09:55). Bei den Frauen feierte Theres Huser einen überlegenen Start-Ziel-Sieg in 1:25:59 Stunden. Zweite wurde Michaela Schlett (SC DHFK) in 1:49:49 Stunden. Bei den Inlinern wurde der Schweizer Severin Widmer in 1:05:38 Stunden seiner Favoritenrolle gerecht. Bei den Frauen gewann Livia Begg (Schweiz) in 1:25:52 Stunden.
Jährliches Spektakel vor dem Spektakel: Wenn vor dem MLP-Marathon Handbiker, Rollstuhlfahrer und Inliner auf die Strecke gehen, sind die Besucher vom höllischen Tempo der „rollenden“ Sportler fasziniert.
Der Pole Arkadiusz Skrzypinski hat zum zweiten Mal nach 2010 das Rennen der Handbiker und Rollstuhlfahrer gewonnen. In einer Zeit von 1:05,52 setzte sich der 36-Jährige nach einem hauchdünnen Finish um Zentimeter vor seinem zeitgleichen Teamkollegen und Vorjahressieger Vico Merklein durch. In dem mit 108 größtenteils Weltklassefahren besetzten Feld holte sich der Österreicher Walter Ablinger (1:09,55) an seinem 43. Geburtstag den dritten Platz. Bei den Damen siegte Favoritin Thersa Huser (GC Zentralschweiz) mit einer Zeit von 1:26,07 vor der Deutschen Michaela Schlett (Team SC DHfK) und Katja Oemmelen (Handbike-Team Nettebiker).
Zur Verbesserung des von Merklein seit 2009 gehaltenen Streckenrekords (1:05,40) reichte es nicht. Am Ende fehlten zwölf Sekunden. Skrzypinski trug es mit Fassung: "Ich freue mich auch so über den Sieg. Mannheim ist von seiner Atmosphäre immer wieder ein tolles Rennen. Für mich war es im Hinblick auf die Paralympics eine sehr wichtige Standortbestimmung. Denn hier ist Jahr für Jahr absolute Weltklasse am Start." Das Top-Duo hatte sich recht schnell vom Rest der Konkurrenz abgesetzt. Selbst der in Holland lebende libanesische Mitfavorit und 2007-Sieger Edward Mallouf konnte dem hohen Tempo nicht folgen. Skrzypinski erklärt, warum es nicht zur neuen Bestmarke reichte: "Es war sehr windig während des Rennens. Das hat die fehlende Zeit gekostet. Zufrieden mit seinem Abschneiden war auch Vico Merklein: "Ich war von der Leistung auf 186 Watt. Das ist ein hoher Wert. Das Rennen für mich war gut. Für mich ist mit Blick auf die Paralympics wichtig, dass ich in meinem Vorbereitungsplan bin."